Discussion:
wysyłka listu poleconego na skrytke pocztową?
(Wiadomość utworzona zbyt dawno temu. Odpowiedź niemożliwa.)
Monika
2004-08-06 07:05:35 UTC
Witam bardzo gor±co,
Na jednej z moich aukcji pewna osoba wygra³a starter Heyah.
Wszystkie startery wysy³am w kopercie b±belkowej i listem poleconym.
Osoba która wygra³a ten starter prosi³a aby wys³aæ go nie na adres domowy a
na skrytkê pocztow±.
Czy to nie jest podejrzane? Kto w takim przypadku podpisze odbiór listu?

--
Pozdrawiam
Monika
YaNkEs_69
2004-08-06 07:08:01 UTC
Na jednej z moich aukcji pewna osoba wygrała starter Heyah.
Wszystkie startery wysyłam w kopercie bąbelkowej i listem poleconym.
Osoba która wygrała ten starter prosiła aby wysłać go nie na adres
domowy a
na skrytkę pocztową.
Czy to nie jest podejrzane? Kto w takim przypadku podpisze odbiór listu?
A czy czasem nie dostanie awizo do skrytki z prośbą o odbiór listu
poleconego w okienku na poczcie ???
--
~~~~~~~~~~~~~~~~~
yankes(at)poczta.onet.pl
Gadu-Gadu - 34951
~~~~~~~~~~~~~~~~~
Mithos
2004-08-06 07:45:29 UTC
Post by Monika
Czy to nie jest podejrzane? Kto w takim przypadku podpisze odbiór listu?
Jezeli nie rozumiesz jak cos dziala to nie znaczy, ze jest to od razu
podejrzane.

W skrytce zostanie awizo i osoba ta odbierze sobie przesylke w okienku. A
powodow posiadanie skrytki moze byc wiele ( np. debilni sasiedzi kradnacy
awiza, gowniarstwo bawiace sie skrzynkami, chec ukrycia przed zona
korespondecncji itp. )


pozdrawiam
--
Mithos
***@op.No.More.Spam.pl
GG 3442873
Dorota D.
2004-08-06 09:03:40 UTC
Post by Monika
Witam bardzo gor±co,
Na jednej z moich aukcji pewna osoba wygra³a starter Heyah.
Wszystkie startery wysy³am w kopercie b±belkowej i listem poleconym.
Osoba która wygra³a ten starter prosi³a aby wys³aæ go nie na adres domowy
a na skrytkê pocztow±.
Czy to nie jest podejrzane? Kto w takim przypadku podpisze odbiór listu?
Oczywi¶cie jest tak, jak pisali poprzednicy - podpisaæ i tak bêdzie mia³
okazjê, bo do akrytki trafi tylko avizo :)

A swoj± drog± s± gorsze sytuacje... S³yszeli¶cie, ¿e jest mo¿liwo¶æ
zastrze¿enia sobie na poczcie, by przesy³ki polecone OD RAZU trafia³y do
skrzynki na listy, bez jakiegokolwiek potwierdzenia odbioru? Wystarczy
odpowiedni druczek na poczcie wype³niæ, ¿e siê zgadzasz, ¿e bla bla....
Dla mnie to zupe³nie bez sensu, w koñcu po to siê dop³aca za polecony, aby
mieæ pewno¶c, ¿e dojdzie. Ale tak naprawdê nigdy nie wiemy, co te¿ szanowna
Poczta Polska jeszcze wymy¶li.

D.


PS. Kiedy¶ mój kto¶ wys³a³ mi poleconym 3 batoniki. Dosz³y dwa, a koperta
³adniutko zamkniêta. Dopiero po jakim¶ czasie siê dowiedzia³am, ¿e wys³ano
zosta³y 3!!! Do dzi¶ mnie kusi, aby zapytaæ listonosza, czy smakowa³o... ;-D
Jaroslaw Soja
2004-08-06 09:06:17 UTC
A swoją drogą są gorsze sytuacje... Słyszeliście, że jest możliwość
zastrzeżenia sobie na poczcie, by przesyłki polecone OD RAZU trafiały do
skrzynki na listy, bez jakiegokolwiek potwierdzenia odbioru? Wystarczy
odpowiedni druczek na poczcie wypełnić, że się zgadzasz, że bla bla....
Dla mnie to zupełnie bez sensu, w końcu po to się dopłaca za polecony, aby
mieć pewnośc, że dojdzie. Ale tak naprawdę nigdy nie wiemy, co też
szanowna
Poczta Polska jeszcze wymyśli.
Co ma wymyslac? Przeciez Poczta robi to na _wyrazne_zyczenie_klienta.
O wiele rzeczy mozna miec pretensje do poczty, ale IMHO aqrat w tym
przypadku nietrafione.
Dorota D.
2004-08-06 09:10:35 UTC
Post by Jaroslaw Soja
Co ma wymyslac? Przeciez Poczta robi to na _wyrazne_zyczenie_klienta.
O wiele rzeczy mozna miec pretensje do poczty, ale IMHO aqrat w tym
przypadku nietrafione.
Ale gdyby taka us³uga nie by³a dostêpna, to na pewno nikt by nie korzysta³,
nie s±dzisz?
Poza tym akurat tu siê zgodziæ nie mogê. Swego czasu listonosz CODZENNIE
zostawia³ nam w skrzynkach druczki tego¿ pisma (tylko do wype³nienia i
podpisania), wiêc raz go zagada³am, o co mu chodzi, a on na to, ¿ebym
wype³ni³a, bo to bardzo ciekawa propozycja - zaoszczêdza czas i Jemu i mnie,
bo on nie musi wypisywaæ avizo, a ja nie muszê biegaæ na pocztê, je¶li mnie
nie ma mnie w domu w momencie dorêczenia. A przecie¿ takie jest za³o¿enie
listu poleconego, by odbieraæ je OSOBIŠCIE, a nie ¿eby siê gdzie¶ po
skrzynkach wala³y i w nie wiadomo czyje ³apy wpada³y.

D.
Csirke
2004-08-06 09:17:44 UTC
Dnia Fri, 6 Aug 2004 11:10:35 +0200, Dorota D.
bo to bardzo ciekawa propozycja - zaoszczędza czas i Jemu i mnie, bo on
nie musi wypisywać avizo, a ja nie muszę biegać na pocztę, jeśli mnie
nie ma mnie w domu w momencie doręczenia.
No proszę...
Mieśliście druczki wypełniać? U mnie nikt żadnego druczku nie wypełniał, a
polecone i tak zostawiane są w skrzynce. Aż się kiedys zastanawiałam, co
by biedna pani listonoszka czy pan listonosz zrobili, gdyby druga strona
reklamowała usługę jako zaginioną? W końcu nie dysponują potwierdzeniem
odbioru.

Zapytaj przy okazji może, jak wygląda w takim wypadku reklamacja?
--
[Pani] Csirke [at] poczta.onet.pl
Wirtulana podróż po Wegrzech? Tak!
http://www.budapeszt.infinity.waw.pl
Jaroslaw Soja
2004-08-06 09:19:06 UTC
Post by Jaroslaw Soja
Co ma wymyslac? Przeciez Poczta robi to na _wyrazne_zyczenie_klienta.
O wiele rzeczy mozna miec pretensje do poczty, ale IMHO aqrat w tym
przypadku nietrafione.
Ale gdyby taka usługa nie była dostępna, to na pewno nikt by nie
korzystał,
nie sądzisz?
Gdyby w powszechnym obrocie nie bylo nozy, to bym sie nie zacial pasqdnie i
nie zostalaby mi blizna na kciuku. Wycofajmy ze sprzedazy noze wszelakiej
masci.
Poza tym akurat tu się zgodzić nie mogę. Swego czasu listonosz CODZENNIE
zostawiał nam w skrzynkach druczki tegoż pisma (tylko do wypełnienia i
podpisania), więc raz go zagadałam, o co mu chodzi, a on na to, żebym
wypełniła, bo to bardzo ciekawa propozycja - zaoszczędza czas i Jemu i
mnie,
bo on nie musi wypisywać avizo, a ja nie muszę biegać na pocztę, jeśli
mnie
nie ma mnie w domu w momencie doręczenia. A przecież takie jest założenie
listu poleconego, by odbierać je OSOBIŚCIE, a nie żeby się gdzieś po
skrzynkach walały i w nie wiadomo czyje łapy wpadały.
No i? System argentynski tez do niedawna sie reklamowal i ludzie lykali.
Po cos sa te makowki na karku, nie tylko do noszenia czapki. Myslenie ma
kolosalna przyszlosc.
Dorota D.
2004-08-06 09:31:20 UTC
Post by Jaroslaw Soja
Po cos sa te makowki na karku, nie tylko do noszenia czapki. Myslenie ma
kolosalna przyszlosc.
Co nie zmienia faktu, ¿e Poczta Polska ma dwie us³ugi sprzeczne ze sob±:
polecony (a wiêc odbiór osobisty, pewno¶c, ¿e dojdzie) i polecony zostawiany
w szkrzynce (?). Nie praw mi tu wiêc mora³ów o przydatno¶ci makówek, tylko
sam pomy¶l, o co mi chodzi - nadawcy robi ró¿nicê, czy zap³aci za list 1,20,
czy 3,45. Niie dodaje chyba tej ró¿nicyw cenie gartis za to, aby listonosz
mia³ mnien pracy...

D.
Jaroslaw Soja
2004-08-06 09:35:39 UTC
Nie praw mi tu więc morałów o przydatności makówek, tylko
sam pomyśl, o co mi chodzi - nadawcy robi różnicę, czy zapłaci za list
1,20,
czy 3,45. Niie dodaje chyba tej różnicyw cenie gartis za to, aby listonosz
miał mnien pracy...
_Kto_zmusza_do_wyboru_tej_opcji_ ? EOT
Dorota D.
2004-08-06 09:41:54 UTC
Post by Dorota D.
Nie praw mi tu wiêc mora³ów o przydatno¶ci makówek, tylko
sam pomy¶l, o co mi chodzi - nadawcy robi ró¿nicê, czy zap³aci za list
1,20,
Post by Dorota D.
czy 3,45. Niie dodaje chyba tej ró¿nicyw cenie gartis za to, aby
listonosz mia³ mnien pracy...
Kto_zmusza_do_wyboru_tej_opcji ? EOT
Oh, jaki¶ nerwowy. I do tego uparty...
Odpuszczam tylko dlatego, ¿e ¿al mi czasu na ci±gniêcie dyskucji.

D.
Mithos
2004-08-06 09:19:18 UTC
Ale gdyby taka usługa nie była dostępna, to na pewno nikt by nie
korzystał, nie sądzisz?
Poza tym akurat tu się zgodzić nie mogę. Swego czasu listonosz
CODZENNIE zostawiał nam w skrzynkach druczki tegoż pisma (tylko do
wypełnienia i podpisania), więc raz go zagadałam, o co mu chodzi, a
on na to, żebym wypełniła, bo to bardzo ciekawa propozycja -
zaoszczędza czas i Jemu i mnie, bo on nie musi wypisywać avizo, a ja
nie muszę biegać na pocztę, jeśli mnie nie ma mnie w domu w momencie
doręczenia. A przecież takie jest założenie listu poleconego, by
odbierać je OSOBIŚCIE, a nie żeby się gdzieś po skrzynkach walały i w
nie wiadomo czyje łapy wpadały.
Trzeba czytac co sie podpisuje, a nie sluchac Pana Listonosza.
A taka usluga moze byc przydatna np dla kogos kto nie ma czasu biegac na
Poczte i czekac w kolejce na odbior listu. Przy okazji taka osoba moze
mieszkac sobie w domku i skrzynke miec na terenie wlasnej posesji, gdzie
nikt inny nie ma dostepu.


pozdrawiam
--
Mithos
***@op.No.More.Spam.pl
GG 3442873
Dorota D.
2004-08-06 09:26:56 UTC
Post by Mithos
Trzeba czytac co sie podpisuje,
Po pierwsze - czytam.
Po drugie - nie podpisa³am.
Post by Mithos
a nie sluchac Pana Listonosza.
Nie chodzi mi tu tylko o siebie. Zastanawiam siê po prostu, ile osób tak
listonosze namówili na podpisanie bezsensownego papierka, nie t³umacz±c o co
tak naprawdê chodzi.
Post by Mithos
A taka usluga moze byc przydatna np dla kogos kto nie ma czasu biegac na
Poczte i czekac w kolejce na odbior listu.
Zawsze mo¿na wys³aæ kogo¶ z rodziny upowa¿nionego. A pomy¶l sobie, jak siê
poczujesz, kiedy wy¶lesz co¶ wa¿nego do kogo¶, kto sobie tak± "us³ugê"
zamówi³ i przesy³ka nie dotrze do niego. Rzeczywi¶cie chyba z reklamacji w
tym momencie nici, bo przecie¿ Poczta powie, ¿e adresat sam sobie ¿yczy³...
Tymczasem za los przesy³ek jest odpowiedzialna poczta a nie adresat, wiêc to
takie zganianie winy na kogo¶ innego...
Post by Mithos
Przy okazji taka osoba moze
mieszkac sobie w domku i skrzynke miec na terenie wlasnej posesji, gdzie
nikt inny nie ma dostepu.
A od kiedy to na teren w³asnej posesji nie ma nikt wstêpu? ;-) No mo¿e jak
siê ma jeszcze 10 stró¿uj±cych psów, alarmy... ;->

Pozdr.
D.
Mithos
2004-08-06 09:44:06 UTC
Post by Dorota D.
Po pierwsze - czytam.
Po drugie - nie podpisałam.
Brawo.
Post by Dorota D.
Nie chodzi mi tu tylko o siebie. Zastanawiam się po prostu, ile osób
tak listonosze namówili na podpisanie bezsensownego papierka, nie
tłumacząc o co tak naprawdę chodzi.
Czy Ci ludzie sa ubwezwlasnowolnieni ? Czy oni nie potrafia czytac co
podpisuja ? Nie nalezy sluchac ani Pana Listonosza, ani Pana sprzedawcy (
telefonia gsm itp ) tylko czytac co sie podpisuje.
Post by Dorota D.
Zawsze można wysłać kogoś z rodziny upoważnionego. A pomyśl sobie,
jak się poczujesz, kiedy wyślesz coś ważnego do kogoś, kto sobie taką
"usługę" zamówił i przesyłka nie dotrze do niego. Rzeczywiście chyba
z reklamacji w tym momencie nici, bo przecież Poczta powie, że
adresat sam sobie życzył... Tymczasem za los przesyłek jest
odpowiedzialna poczta a nie adresat, więc to takie zganianie winy na
kogoś innego...
Czasem nie mozna nikogo wyslac.

On na wlasna odpowiedzialnosc podpisuje ten papierek. Jak ja mam sie czuc?
Raczej niech odbiorca sie martwi. Skoro ja wyslalem i mam potwierdzenie to
nie mam sobie nic do zarzucenia.

Ja nie podpisuje nic takiego. Ale gdybym podpisal to moglbym miec pretensje
tylko do siebie.
Post by Dorota D.
A od kiedy to na teren własnej posesji nie ma nikt wstępu? ;-) No
może jak się ma jeszcze 10 stróżujących psów, alarmy... ;->
Zlodzieji i meneli pomijam. Na nich sie zawsze znajdzie rada. I nie 10 psow,
a dwa juz wystarczaja :)
A kto normalny bedzie wchodzil na cudza posesje ?


pozdrawiam
--
Mithos
***@op.No.More.Spam.pl
GG 3442873
Varg
2004-08-07 22:02:02 UTC
I nie 10 psow, a dwa juz wystarczaja :)
Jeden, ale szybki. Vide: "do furtki dobiegam w trzy sekundy, a ty?" ;))
--
Welcome...! to the elder ruins again
The wind whispers beside the deep forest
Darkness will show us the way
(C) Mayhem - "De mysteriis Dom Sathanas"
kamileq
2004-08-06 09:34:53 UTC
A swoją drogą są gorsze sytuacje... Słyszeliście, że jest możliwość
zastrzeżenia sobie na poczcie, by przesyłki polecone OD RAZU trafiały
do skrzynki na listy, bez jakiegokolwiek potwierdzenia odbioru?
Wystarczy odpowiedni druczek na poczcie wypełnić, że się zgadzasz, że
bla bla....
Pierwszy raz o czymś takim słysze. Dobrze, że mój listonosz mi czegoś
takiego do skrzynki nie wrzucał. Najgorzej jest, jak się mieszka 200 m od
miasta wojewódzkiego... ile to było przejść z listonoszem.
Skoro to jest na wyraźne życzenie klienta, więc wysyłający nie ma się czego
obawiać. Na pewno są na to jakieś procedury... np. PP nie bierze
odpowiedzialności za niedoręczone listy polecone...
PS. Kiedyś mój ktoś wysłał mi poleconym 3 batoniki. Doszły dwa, a
btw. kim jest ten "mój ktoś"? ;-)
--
Pozdrawia kamileq!
[Www.Google.Pl twoim przyjacielem!]
[Jeśli udzieliłem błędnej odpowiedzi to skontaktuj się proszę ze mną
mailem.] [Dla a.p.a.: archiwizator aukcji http://mojeaukcje.com/nta/ ]
Micha³ Czuba
2004-08-06 09:48:05 UTC
Post by Dorota D.
PS. Kiedy¶ mój kto¶ wys³a³ mi poleconym 3 batoniki. Dosz³y dwa, a
btw. kim jest ten "mój kto¶"? ;-)
wujek, kuzyn, kolega, m±¿, dziadek, brat ... ciekawosc to 1 stopien... ;)

--
Micha³ 'Mi¶kowsky' Czuba | www.miskowsky.prv.pl
www.apa.abc.pl | MAIL: http://tinyurl.com/5u2rx
www.faq.apa.prv.pl | http://mojeaukcje.com/nta/
"Bóg go ukara³ i odda³ w rêce kobiety" - ST, Ksiêga Judyty
kamileq
2004-08-06 10:05:52 UTC
Post by kamileq
btw. kim jest ten "mój ktoś"? ;-)
wujek, kuzyn, kolega, mąż, dziadek, brat ... ciekawosc to 1 stopien...
;)
Nie, po prostu myślałem że chodzi o "mój kot" ;-)))
--
Pozdrawia kamileq!
[Www.Google.Pl twoim przyjacielem!]
[Jeśli udzieliłem błędnej odpowiedzi to skontaktuj się proszę ze mną
mailem.] [Dla a.p.a.: archiwizator aukcji http://mojeaukcje.com/nta/ ]
Micha³ Czuba
2004-08-06 10:14:14 UTC
Nie, po prostu my¶la³em ¿e chodzi o "mój kot" ;-)))
No tak, skoro "Twój kot sam bêdzie kupowa³ Whiskas (nie bijcie, pisowni nie
pamietam :) ) to dlaczego nie "Twoj kot bedzie wysylal polecone" ;)

--
Micha³ 'Mi¶kowsky' Czuba | www.miskowsky.prv.pl
www.apa.abc.pl | MAIL: http://tinyurl.com/5u2rx
www.faq.apa.prv.pl | http://mojeaukcje.com/nta/
"Bóg go ukara³ i odda³ w rêce kobiety" - ST, Ksiêga Judyty
kamileq
2004-08-06 11:27:20 UTC
No tak, skoro "Twój kot sam będzie kupował Whiskas (nie bijcie,
pisowni nie pamietam :) ) to dlaczego nie "Twoj kot bedzie wysylal
polecone" ;)
I dodatkowo wybierze ten albo z gratisem albo tańszy ;-))))
(to w tej reklami czy innej?).
Koty są mądre (I*** by ci tak powiedziała) :D
--
Pozdrawia kamileq!
[Www.Google.Pl twoim przyjacielem!]
[Jeśli udzieliłem błędnej odpowiedzi to skontaktuj się proszę ze mną
mailem.] [Dla a.p.a.: archiwizator aukcji http://mojeaukcje.com/nta/ ]
Micha³ Czuba
2004-08-06 12:28:12 UTC
I dodatkowo wybierze ten albo z gratisem albo tañszy ;-))))
(to w tej reklami czy innej?).
tego jakos nie kojarze ;)
Koty s± m±dre (I*** by ci tak powiedzia³a) :D
Wiem ze sa madre, slysze to prawie na kazdym kroku od dziewczyny, wystarczy
mi :D


--
Micha³ 'Mi¶kowsky' Czuba | www.miskowsky.prv.pl
www.apa.abc.pl | MAIL: http://tinyurl.com/5u2rx
www.faq.apa.prv.pl | http://mojeaukcje.com/nta/
"Bóg go ukara³ i odda³ w rêce kobiety" - ST, Ksiêga Judyty
Jaroslaw Soja
2004-08-06 12:32:24 UTC
Post by Micha³ Czuba
Wiem ze sa madre, slysze to prawie na kazdym kroku od dziewczyny, wystarczy
mi :D
Iiiiii tam madre.
Czy stworzenie, ktore potrafi 4 godziny wpatrywac sie w mysz moze byc madre?
Csirke
2004-08-06 12:46:52 UTC
Dnia Fri, 6 Aug 2004 14:32:24 +0200, Jaroslaw Soja
Post by Jaroslaw Soja
Iiiiii tam madre.
Czy stworzenie, ktore potrafi 4 godziny wpatrywac sie w mysz moze byc madre?
Moje potrafi 4 godziny wpatrywać się w lodówkę.
Co nic nie ujmuje jej mądrości.


Ps. Kot słyszy bicie serca mysiej ofiary z odległości kilku metrów. Może
to działa na niego jak wahadełko i... ;-)
--
[Pani] Csirke [at] poczta.onet.pl
Wirtulana podróż po Wegrzech? Tak!
http://www.budapeszt.infinity.waw.pl
Jaroslaw Soja
2004-08-06 12:50:44 UTC
Post by Csirke
Post by Jaroslaw Soja
Iiiiii tam madre.
Czy stworzenie, ktore potrafi 4 godziny wpatrywac sie w mysz moze byc madre?
Moje potrafi 4 godziny wpatrywać się w lodówkę.
Co nic nie ujmuje jej mądrości.
Ps. Kot słyszy bicie serca mysiej ofiary z odległości kilku metrów. Może
to działa na niego jak wahadełko i... ;-)
Tylko, ze mysz byla ofiara dla zuuupelnie innego zwierza, a kotka siedziala
i sie gapila. Bardzo inteligentne zajecie. W hipnoze nie wierze, bo na
slowna reprymende zwiala natychmiast i budzic z transu nie musialem ( a tak,
mam tresowanego kota ! :> )
Micha³ Czuba
2004-08-06 12:53:04 UTC
Post by Jaroslaw Soja
Iiiiii tam madre.
Czy stworzenie, ktore potrafi 4 godziny wpatrywac sie w mysz moze byc madre?
hmm zle sie wyrazilem... moze tak: jestem regularnie przekonywany ze s±
madre ;D Oo, mniej-wiecej tak to mialo brzmiec ;)

Co jak co, koty s± mile, fajne i wogole ;) trudno zaprzeczyc... a
najbardziej lubie robic im zdjecia ;D

--
Micha³ 'Mi¶kowsky' Czuba | www.miskowsky.prv.pl
www.apa.abc.pl | MAIL: http://tinyurl.com/5u2rx
www.faq.apa.prv.pl | http://mojeaukcje.com/nta/
"Bóg go ukara³ i odda³ w rêce kobiety" - ST, Ksiêga Judyty